Perspektywa Declana
Właśnie wróciłem do domu. Wewnątrz nadal było zupełnie ciemno, nikt nie włączył świateł. Klnę, zapalam światło w kuchni i idę poszukać Sylvie. Najmniej, co mogła zrobić, to oświetlić dom, zwłaszcza że widzę, jak na zewnątrz gromadzą się deszczowe chmury, a w środku jest tak ciemno, że trudno cokolwiek wyraźnie dostrzec. Ale kiedy wchodzę na górę, nie ma po niej żadnego śladu.
















