Punkt widzenia Maddoxa
Przeciskam się przez zatłoczony korytarz i wracam na następną lekcję. Drzwi zamykają się za mną, w żaden sposób nie powstrzymując protestów i warczenia mojego wilka. Krąży po moim umyśle, obnażając kły w gniewie. Siadam w ławce, próbując odsunąć na bok jego wściekłość. Wpatruję się w tablicę, ale lekcja rozmywa się w nicość.
Nie potrafię wyrzucić z pamięci nawiedzającego mni
















