Punkt widzenia: Sylvie
Szczerze mówiąc, te kilka dni było niezwykle ciężkich, ale wpadłam w pewien rodzaj rutyny. To o niebo lepsze niż bycie niewolnicą, a co ciekawe, na dodatek mi za to płacą! Alma wysyła mnie z poleceniem, bym zaniosła butelkowaną wodę na teren treningowy, z czego cieszę się niezmiernie. Świeci słońce, wieje chłodny wiatr, który targa mi włosy, a trawa jest taka zielona i piękn
















