Sylvie POV
Boże, jestem żałosna – to jedyne, jak potrafię o sobie myśleć. Od czasu wyjścia ze szpitala i bycia zamkniętą w wielkim domu Bety, obijałam się tylko i odmawiałam jedzenia. Widzę, że Thane ma mnie po dziurki w nosie, ale szczerze mówiąc, doszłam do takiego etapu, że w ogóle mnie to nie obchodzi. Wszystko, o czym potrafię myśleć, to on i sposób, w jaki mnie traktuje – w jednej chwili jak
















