Z perspektywy Sylvie
Ryker i ja wciąż kłócimy się ze sobą, schodząc po schodach.
– Po prostu nie rozumiem, jak mogłaś mu tak łatwo wszystko wybaczyć. Poza tym, co, jeśli to wcale nie twój brat? – pyta, wyglądając na rozzłoszczonego.
Rzucam mu wymowne spojrzenie.
– Tobie przecież wszystko wybaczyłam – wytykam mu, a on wydaje się zbity z tropu. Mam rację i on o tym wie.
– Nigdy cię nie uderzyłem – p
















