Declan POV
Minęły miesiące, odkąd Sylvie odeszła, a ja znalazłem sobie stałą pracę w kawiarni jako, o zgrozo, barista. Możecie to sobie wyobrazić? Nigdy bym nie pomyślał, że będę musiał być tak odpowiedzialny jak teraz, opłacając rachunki i jednocześnie chodząc do szkoły. Czy tak czuła się Sylvie każdego dnia, kiedy zajmowała się wszystkimi obowiązkami domowymi?
"Dzięki, miłego wieczoru" - krzykn
















