Perspektywa Declana
Spędzam całą noc przewracając się z boku na bok i sprawdzając, co u Sylvie, która smacznie śpi w swoim łóżku. Przeraża mnie myśl o pozostawieniu jej na zbyt długo samej, więc w końcu ląduję na materacu w korytarzu, na wypadek, gdyby czegoś potrzebowała, czegokolwiek w ciągu nocy. Kiedy robi się jasno, otwieram oczy i jęczę, siadając; moje mięśnie są zesztywniałe i protestują.
















