VARKAS.
Włączyłem ekspres do kawy, paląc papierosa; oparłem się o blat roboczy, patrząc w dół na moje ramię. Rana dawno zniknęła, ale wspomnienie pozostało.
Była jebaną furią. Kto, do cholery, dźgał ludzi tym, co akurat nawinęło mu się pod rękę?!
Przesadziłem.
Wiedziałem, że, kurwa, przesadziłem, ale w chwili, gdy Corvax zaczął chwalić się swoją lalką...
Chciałem jej pozbyć się ze swojego życ
















