VARKAS.
Siedzieliśmy w kinie, oglądając film dla dzieci, ale widziałem, że Corvax nie bawił się na nim tak dobrze, jak bawiło go patrzenie na mnie z szerokim uśmiechem na twarzy. Czułem się, kurwa, paskudnie; znikałem tak często, że regularnie zdarzały się dni, kiedy nawet mnie nie widywał.
"Nie podoba ci się film?" zapytałem, spoglądając na niego.
Pokręcił głową.
"Nie, uwielbiam go! Bardzo mi
















