VARKAS.
‘Dasz radę.’
Słowa Kaelith, kiedy wychodziłem, wciąż brzmiały mi w głowie. Rżnięcie pod prysznicem było cholernie gorące i zrobiło o wiele więcej niż tylko mnie zrelaksowało. Czułem się odświeżony, a kiedy mnie pocałowała i powiedziała, że będzie dobrze, dało mi to zupełnie nowy, kurewski poziom pewności siebie, by wreszcie załatwić to gówno.
Jedynym pieprzonym problemem były uśmieszki
















