W całej rezydencji aż huczało, nigdy wcześniej nie widziałem, kurwa, żeby tętniła takim życiem. Marcello rzadko wydawał przyjęcia, a te, które się odbywały, miały miejsce w Hali Septu.
"Varkas, Corvax, ach, jesteście już gotowi." powiedział Marcello, podchodząc do nas. Miał na sobie beżowe spodnie i czarną koszulę.
"Zechcesz się podzielić, z jakiej dokładnie okazji jest to przyjęcie?"
"Dla Kael
















