KAELITH.
Tej nocy Varkas nie spał dobrze, rzucał się, wiercił i po prostu leżał bez snu. Kiedy już udało mu się zasnąć, jego sny były pełne rozlewu krwi, narkotyków, pistoletów, krzyków i martwych ciał.
Za każdym razem, gdy wstawał, nie wspominałam, że ja też je mam, ostrożnie utrzymując swoje bariery i trzymając go blisko. Kiedy pierwsze promienie porannego słońca przedarły się przez szczelinę
















