VARKAS.
Otworzyłem laptopa i usiadłem na kanapie. Znajdowałem się w bibliotece rezydencji, czekając, aż zacznie się spotkanie. Zmarszczyłem mocno brwi i pomasowałem szczękę. Zadbałem o zabezpieczenie połączenia i skonfigurowałem całe zebranie, zanim przekazałem to Alaricowi, ale wcale, kurwa, na to nie czekałem. Chciałem mieć to gówno już po prostu z głowy.
Myśli Kaelith przemknęły mi przez głow
















