KAELITH.
Zostałam w apartamencie, nie chcąc na nikogo wpaść, a z braku zajęcia umierałam z nudów. Wynnari przyniosła mi lunch, a potem kolację. Po tym, jak rozglądała się po pomieszczeniu, jasne było, że nikt nie wie o mojej obecności. Widocznie ten kutas chciał to zachować w tajemnicy. Kusiło mnie, żeby zapytać ją, czy mogę zobaczyć Corvaxa, ale po ostatnim razie… nie byłam pewna, czy Varkas by t
















