KAELITH.
Ten dzieciak był małym diabełkiem w przebraniu, i podobało mi się to. Kataris nie przepadał za psotami, a pięcioraczki były już za duże, by słuchać poleceń, więc tęskniłam za nimi w tym wieku.
"Czyli nie umiesz gotować?"
Spojrzałam na kanapki z pomidorem i ogórkiem, na które gapił się z pogardą.
"Oczywiście, że umiem, przecież je zrobiłam." Przesunęłam talerz w jego stronę, dumna ze s
















