KAELITH.
Obudził mnie tępy ból w plecach. Leżałam w wygodnym łóżku i czułam świeży, cytrusowy zapach. Zmarszczyłam brwi, otwierając oczy i rozglądając się po czymś, co wyglądało na salę szpitalną. Ściany były bladzielone, a tę naprzeciwko pokrywał leśny pejzaż.
Podłączono mnie do kroplówek. Usiadłam, zerwałam je i zsunęłam się z łóżka.
Przez uchylone okno wpadały promienie słoneczne, a z zewnąt
















