KAELITH.
Wyszłam spod prysznica, wycierając włosy ręcznikiem, i zobaczyłam Varkasa siedzącego na krawędzi łóżka, palącego papierosa i głęboko zamyślonego. Guziki jego koszuli były rozpięte, łokcie opierał na udach, a kilka kosmyków włosów opadało mu na czoło.
Chłopaki wyszli niedawno, a my wycofaliśmy się do naszej sypialni. Było już po północy, a mimo braku snu poprzedniej nocy, wcale nie byłam
















