VARKAS.
Brałem prysznic, a przez to, że przez cały dzień paliłem jak smok, przesiąkłem zapachem dymu. Przeczesałem dłonią włosy, spłukując szampon.
Nie czekałem z niecierpliwością na dzisiejszy wieczór i, kurwa, nie zamierzałem zaprzeczać, że musiałem ją zobaczyć... Bez nikogo w pobliżu. Po prostu... Tak, po prostu, kurwa, muszę ją chwilę potrzymać w ramionach...
Powiedziałem, że odwalę to gówn
















