KAELITH.
Przez jakiś czas po prostu przechadzaliśmy się po enklawie. Varkas wyglądał na kurewsko wściekłego i wiedziałam, że powie mi, co leży mu na sercu, kiedy będzie na to gotowy.
Ale mijały minuty, a ja czułam, jak rośnie w nim irytacja. Nawet przy jego nienagannych umiejętnościach utrzymywania blokady, wciąż pozwalał, by przez jej szczeliny przedzierały się pojedyncze urywki. Palił już czwart
















