KAELITH.
To było takie trudne, musieć udawać, że nie robi na mnie wrażenia, kiedy wszystko, czego chciałam, to znaleźć się w jego ramionach. Całe moje ciało reagowało na samą jego obecność, kręciło mi się w głowie, a nawet oddychanie przychodziło z trudem. Sposób, w jaki na mnie spojrzał, sprawił, że poczułam zaciśnięcie w podbrzuszu z pożądania, ale obecność Nyssy była całkiem niezłym policzkiem
















