KAELITH.
– Nie powinniśmy byli tego robić. – powiedziałam cicho.
Nie powinien był tego robić.
– Ta. Ale nie zrozum tego, kurwa, opacznie, to miało cię tylko uciszyć – powiedział, a jego głos brzmiał chrapliwie, gdy odwrócił wzrok.
To też na niego zadziałało...
To był ten moment – chwila, żeby go odrzucić.
Spojrzałam na niego, zmuszając się do wypowiedzenia tych słów.
– Ja...
Zrób to, Kaeli
















