KAELITH.
Jego słowa tnęły niczym nóż. Bardziej niż ktokolwiek inny żałuję mojego czasu z Malcorem, ale jako lekkomyślna osiemnastolatka miałam wrażenie, że on mnie rozumiał… Byłam odmieńcem, wyrzutkiem, dziwadłem… Kiedy poznałam Malcora, czułam po prostu, że nie zależy mu na mojej przeszłości. Przyjął mnie w ramiona karmiąc pustymi obietnicami, a ja w to uwierzyłam.
"Kaelith!" – zawołał Varkas,
















