VARKAS.
"Więc to on?" Zapytała cicho Sybil.
"Ta."
"Okej, Kaelith, on jest taki-"
"Nie kończ, pewnie nadstawia te swoje wielkie uszy." Mruknęła Kaelith.
Stawiłem przed salą szpitalną, podczas gdy one cicho rozmawiały w środku, ale tak, nadal je słyszałem i widziałem przez uchylone drzwi. Kaelith siedziała obok swojej przyjaciółki z ramionami oplatającymi ją w uścisku.
Wróciliśmy całkiem szybk
















