KAELITH.
W chwili, gdy ugryzł moją szyję, odpłynęłam, zatracona w niewyobrażalnej przyjemności, jaką tylko on mógł mi ofiarować. Odwróciłam głowę, dając mu lepszy dostęp do zgięcia szyi. Wydał z siebie niski pomruk aprobaty, a ja zadrżałam z rozkoszy, gdy jego język raz jeszcze powędrował po mojej skórze.
Oh, kurwa…
Mocno zassał skórę na mojej szyi, sprawiając, że całe moje ciało eksplodowało z
















