– Ty absolutna suko! Jak śmiesz oblewać mnie tym winem?! – przeklął gwałtownie Damon, gorączkowo ocierając toksyczny, palący płyn ze swojej zaczerwienionej twarzy, zrywając się na nogi. Bursztynowy alkohol spływał mu po brodzie, sprawiając, że wyglądał całkowicie żałośnie w świetle migających neonów.
– Dlaczego miałoby mnie w ogóle obchodzić, kim jesteś? Jesteś tylko żałosnym, podłym skurwielem, k
















