Vivienne wyszła z płaczem.
Pokojówki nie lubiły Vivienne, ponieważ za każdym razem, gdy przychodziła, odgrywała jakiś teatrzyk. A potem odchodziła we łzach.
Gideon siedział sztywno na sofie, w osłupieniu wpatrując się w podarty garnitur.
– Paniczu Gideonie, jest już późno. Wypij przed snem trochę ciepłego mleka.
Martha weszła, przynosząc mu szklankę ciepłego mleka. Kiedy zobaczyła zniszczony garni
















