– Panie Hawthorne... To wszystko moja wina! Nie jestem dobrą matką!
Irene uznała, że lepiej będzie wziąć winę na siebie, niż pozwolić, by Gideon je przesłuchiwał. Nie chciała, aby ta sprawa wpłynęła na przyszłe małżeństwo jej córki z bogaczem.
W związku z tym Irene podbiegła do niego, wyglądając na pełną skruchy, i uklękła przed Gideonem. – Moja rodzina ma kłopoty. Brakuje nam inwestycji kapitałow
















