Silas opuścił wzrok i zobaczył imię Gideona na ekranie telefonu.
– Panie Hawthorne – odezwał się Silas chłodnym tonem, odbierając połączenie.
Corbin zmarszczył brwi, podniósł się z krzesła i przysłuchiwał się ich rozmowie.
– Panie Vance, szukam Nory. Muszę jej coś powiedzieć. – Głos Gideona był cichy, z nutą niepokoju.
– Nora nie ma teraz czasu.
– Więc kiedy go znajdzie?
– Dla pana – nigdy.
Silas
















