Felix odpowiedział: – Tak, ale teraz należę do panienki… –
Lyra pociągnęła Felixa za ramię i posłała mu spojrzenie, nakazujące mu się zamknąć.
Felix był bystry i natychmiast zamilkł.
Gideon prychnął. – Ha! Silas przydzielił ci nawet swojego najbardziej zaufanego sekretarza. Naprawdę dobrze cię traktuje. –
Gideon odsunął na bok swoje skomplikowane emocje, a jego twarz znów stała się zimna jak głaz.
















