Gideon uważał, że zapewnił Norze godność, na jaką zasługiwała żona dyrektora generalnego. Nie żywił do niej żadnych uczuć, ale zawsze była nienagannie ubrana, świetnie odżywiona i obsługiwana przez służbę. Nie cierpiała żadnych niedostatków, a on nawet wyrobił jej dodatkową kartę kredytową. Nigdy nie skąpił pieniędzy.
Chociaż przez ostatnie trzy lata Nora nie wydała z tej karty ani centa, to i tak
















