"Lyra Vance... Mam wrażenie, że już gdzieś słyszałem to nazwisko." Gideon rozmasował skronie i mruczał do siebie.
"Przeprowadziłem dogłębne śledztwo na temat panny Vance", zaraportował Toby.
Oczy Gideona rozbłysły, gdy pomyślał: 'Wreszcie! Ten bezużyteczny sekretarz jest o krok przede mną!'
"Podaj mi rezultaty."
"Nie mogłem nic o niej znaleźć." Toby opuścił ramiona i bezradnie rozłożył ręce.
"Toby
















