Toby zakrył usta tak mocno, że omal się nie udusił, byle tylko powstrzymać śmiech.
Gideon poczuł w piersi wzbierający gniew. Powiedział obojętnie: – Nie ma mowy, bym ja i Nora mieli ze sobą jakąkolwiek wspólną przyszłość. Nigdy też nie będę tak bezwstydny, by wycofać się z rozwodu.
Tristan wzruszył ramionami i nie zamierzał wytykać mu kłamstwa, więc po prostu zmienił temat.
– Czy jest coś z dzisie
















