– odpowiedział Gideon, podszedł do Lyry i posłał jej puste spojrzenie.
Dostrzegł dwie strugi łez na jej drobnej twarzy, wyglądające niczym poranna rosa na kwiatach. Prezentowała się niezwykle pięknie, a jednocześnie wzbudzała głębokie współczucie.
Lyra poczuła się odrobinę zakłopotana. Jej policzki oblały się szkarłatem wstydu, a z długich rzęs spłynęła kolejna łza.
Gideon był wstrząśnięty. Jego k
















