– Kurwa! Gideon, oszalałeś?!
Tristan był w szoku.
Twarz Lyry zbladła. Jej i tak już szczupłe ramiona wisiały bezwładnie wzdłuż boków, a jej gładkie czoło pokrył zimny pot.
Tristan był zrozpaczony, widząc Lyrę w takim stanie, a Gideon okazał się być bezlitosny.
Gideon zacisnął pięść i cofnął się zszokowany, z lekko rozchylonymi ustami.
– Pani Mercer, pani ramię jest zwichnięte! Natychmiast zabiorę
















