W jednej chwili Vivienne całkowicie pobladła. Poczuła się tak, jakby raził ją piorun.
Irene również oniemiała z szoku. Jej ciało całkowicie zesztywniało.
– Mamo! Co tu się dzieje?!
Vivienne zacisnęła zęby, a na jej czole wystąpiły kropelki zimnego potu. – Czy ty tego naszyjnika czasem nie sprzedałaś? Dlaczego pojawił się na aukcji?!
– Sprze... sprzedałam go. To niemożliwe! – wybełkotała w szoku Ir
















