– Naprawdę? – Lyra uniosła prawą dłoń i dotknęła swojego policzka, który faktycznie był gorący.
Szybko odwróciła się zawstydzona.
– To pewnie od wina...
– Czy nie szła pani dopiero do piwniczki? Pani twarz była czerwona jeszcze przed wypiciem. – Felix drążył temat.
Felix był oczytany i kompetentny, ale naiwny. Nie zauważył, że Lyra wyobrażała sobie wcześniej dość pikantne sceny.
– Ugh! Zamknij się
















