Rzęsy Lyry zadrżały, a jej oddech stał się płytki.
Spojrzała prosto w oczy Gideona ognistym wzrokiem. Jej jasne i piękne oczy kryły w sobie taką wściekłość, że Gideon chciał odwrócić wzrok. Był zszokowany, widząc tak potężne i intensywne spojrzenie z jej strony.
Po chwili Lyra się zaśmiała. Spojrzała na niego tak, jakby byli obcymi ludźmi.
– Och, więc jesteś tu, by wyładować swój gniew w imieniu u
















