To był ten dzień.
Zamierzałam powiedzieć Christianowi prawdę o mojej ciąży. Choć nienawidziłam tego przyznawać, Marc miał całkowitą rację. Ukrywanie się czy ucieczka przed sytuacją nie miały sensu, skoro on i tak by się o tym dowiedział, więc najlepiej by było, gdyby usłyszał to ode mnie.
Spojrzałam na skórzaną kurtkę w moich dłoniach i wygładziłam ją. To była ta sama kurtka, którą dał mi w dniu,
















