„Słyszałeś, Luis? Mój brat jest bezpieczny!” – powiedziałam mu i przyciągnęłam do uścisku.
„Tak się cieszę”. Luis uśmiechnął się i oparł głowę o mój brzuch. „Trudno cię przytulić”. Zachichotał.
Miałam wątpliwości, czy Isobel zdoła go uwolnić, ale naprawdę to zrobiła. Brak zmartwień o Beau usunął dławiące uczucie, które towarzyszyło mi przez ostatnie dni.
„Muszę się dowiedzieć, dokąd go zabiera!” S
















