– Więc dokąd my właściwie jedziemy? – zapytałam Christiana, gdy niemal zaciągnął mnie do samochodu.
– Pokażę ci, dlaczego nie można nikomu ufać – powiedział i zacisnął dłonie na kierownicy. Cokolwiek się działo, zdawało się naprawdę go dręczyć.
Myślałam tylko o rodzicach, których chciałam poznać, i o Beau, o którym nie powiedziałam Christianowi, ale bałam się pytać go o rodziców – a ostatnią rzecz
















