– Dlaczego wszyscy są ubrani na różowo? – szepnęłam do ucha Christiana, gdy staliśmu na szczycie schodów.
– Bo wszyscy wiedzą, że będziemy mieli dziewczynkę. – Zachichotał i poprowadził mnie w dół, podczas gdy zgromadzeni wiwatowali na naszą cześć.
– Czuję się jak celebrytka – szepnęłam, opuszczając głowę.
Oprócz przyjaciół, większość obecnych stanowili Lamberti i Alfonzo, a przez głowę przechodzi
















