Minęło kilka dni, a ja wciąż byłam w trzecim miesiącu ciąży. Absolutnie nic się nie zmieniło, a ja wciąż czułam się jak gówno.
Po zakończeniu tygodnia pracy za barem w końcu nadszedł weekend i jakoś udało mi się zgłosić chorobę. Poinformowanie o tym Christiana nie wchodziło w grę, tak samo jak Lucia. Był zaskoczony, widząc mnie w kuchni, ale na szczęście nie poświęcił temu zbytniej uwagi. W końcu
















