– Christian, pozwól mi najpierw wyjść z tej sukienki. – Odetchnęłam i próbowałam go odepchnąć. – Ja cię rozbiorę, nie martw się o to.
Nie tracił czasu, prowadząc mnie do naszej sypialni, gdy wróciliśmy do domu – i zdecydowanie planował dotrzymać obietnicy. Wziął mnie na ręce w stylu panny młodej i delikatnie położył na łóżku.
– Chciałbym cię rzucić, ale dziecko... – powiedział, wisząc nade mną i ł
















