– Serena, nie mamy teraz na to czasu. Idź i poznaj swoją rodzinę – zachichotał Christian, reagując na moje żałosne i desperackie zachowanie, ale nie mogłam tego dłużej znieść.
– Nie mogę się na tym skupić, a to wszystko przez ciebie – obwiniłam go. Christian uśmiechnął się złośliwie i przyłożył dłoń do mojego policzka. Odgarnął mi włosy na bok i pochylił się bliżej, podczas gdy ja próbowałam wstrz
















