– Dziecko nie chce, żebyś jechał. – Usiadłam na walizce Christiana i upewniłam się, że nie ruszy się ani o cal.
– Przykleiła się do ciebie jak miód. – Johnny zachichotał i spróbował mnie zepchnąć. Christian musiał wyjechać w podróż służbową i zdecydował, że zostawi mnie samą. Kilka tygodni temu skakałabym z radości, ale przywiązałam się do niego i czułam się tak, jakbym żegnała swojego najlepszego
















