Chociaż ja nawet nie drgnęłam, wszyscy wstali, by go powstrzymać, ale Christian obejrzał się i potrząsnął głową.
– Nie wtrącać się.
– Więc to zamierzasz zrobić? – Gio zachichotał, ale o dziwo nie próbował go odepchnąć. – Tak, chcę, żebyś sobie uświadomił, jaki jesteś słaby... nawet gdybyś chciał, nigdy nie możesz mnie tknąć i wiesz o tym. Bądź mądry i przeproś!
– Christian, porozmawiajmy o tym – z
















