Minęły cztery miesiące i wiele się zmieniło. Życie wróciło na spokojne tory, a Siena rosła z dnia na dzień. Początkowo byłam mocno zdenerwowana i często wątpiłam, czy sprawdzę się w roli matki, ale jak dotąd wszystko układało się pomyślnie.
Christian, Siena i ja tworzyliśmy idealną małą rodzinę i nic nie mogło tego zmienić.
Francesca i moja mama udzieliły mi kilku rad, jak być idealną Lamberti i n
















