Z PERSPEKTYWY ATASHY
— W jakim jest stanie?
— Mówiłam ci — mruknęłam, smak żelaza wciąż był gęsty w moim gardle — nic mi nie jest. — Zmierzyłam wzrokiem ciało pokojówki. — Myślę, że powinniśmy dowiedzieć się, kto ją przysłał. To znaczy… ona po prostu… sprawiła, że pomyślałam, iż to ty chciałeś mojej śmierci.
Cassian nie odpowiedział. Nawet na mnie nie spojrzał.
Zamiast tego zwrócił się do lekarza
















