PUNKT WIDZENIA ATASHY
Wstałam z łóżka, odrzucając kołdrę i składając ją starannie na bok. Sięgnęłam rękami do wewnętrznej podszewki mojej koszuli nocnej i ściągnęłam ją, odsłaniając ciemne ubranie pod spodem. Było cienkie, obcisłe i elastyczne. Całe czarne. Cassian wybrał je dla mnie osobiście. Powiedział, że pomoże mi wtopić się w cienie, a dziś w nocy właśnie tego potrzebowałam.
Gdy tylko całkow
















