PUNKT WIDZENIA ATASHY
Spodziewałam się, że odgłosy walki na zewnątrz mną wstrząsną, zmrożą oddech i sparaliżują ciało strachem. Ale tak się nie stało. Zamiast tego siedziałam niewzruszona w powozie, z palcami mocno zaciśniętymi na dłoni Cassiana. – Wszystko będzie dobrze – szepnęłam, ściskając go delikatnie, jakby mógł mnie usłyszeć przez sen.
Na zewnątrz rozległ się ostry szczęk stali uderzającej
















